uberwyzwolone blog

Twój nowy blog

Wpisy w kategorii: Bez kategorii

ban: nie  ma to jak w
czasie burzy, w krótkiej kiecce zatrzasnąć się na balkonie. bez
majtek.
ban: od dzisiaj nie wychodzę z
domu. srsly.
kate: o
kate: kurwa
kate: tak trochę.
ban: no
raczej.
ban: dobra. co by w tej sytuacji
zrobił apsiczek?

ban, otwierając drzwi: spóźniłeś się na dobranockę!
młody: a co było?
ban: garfield.
młody: pierdolisz? no niiieeee! kurwa! co za chujnia!

odpaliłam młodemu salad fingersa i obserwuję reakcję:
młody z dziką fascynacją gapi się w monitor, na którym salad finger aktualnie zatrzaskuje przyadkowego przechodnia w piecu.
ban: i co? ładną bajeczkę ci mamunia włączyła?
młody, nie odrywając wzroku od ekranu: nooo!

(poza nami nikt nie daje rady na to patrzeć. nikt. a przeciez to genialne jest.)

salad fingers: http://www.fat-pie.com/salad.htm

kate: a
Jędrzej dał mi piątkę.
apsik: łooo
kate: pochwalił
kate: i
pracę moją sobie zostawił.
kate: ja nie wiem, jak mi jeszcze coś takiego zrobią, to zachce mi się znowu
studiować albo co.
kate: czy to możliwe, żeby kłuła mnie skóra na prawej kości miednicy?
oO
apsik: yyy?
apsik: możliwe
apsik: ale po co?;d
kate: też chętnie ją o to zapytam.
kate: bo właśnie zaczęła
kate: i o chuj jej chodzi.

apsik: nie mogę wiecznie pić za nas dwie.
apsik: wątroba mi pęknie i już nigdy nie będę mogła jeść cebuli.
kate: co ty gadasz, cały czas pijesz jak za dwoje. :>
apsik: bo bo bo
apsik: bo muszę za wiele osób nadrabiać!

therasmus

Brak komentarzy
kate: blond Lauri, okurwa.
jendza: i gdzie on teraz znajdzie białego kruka czy wrone, czy z jakiego to
pataka wziął te piórka…
kate: będzie wyrywał puszek kurczaczkom.

młody: i oni twierdzą, że jestem palaczem, pijakiem i za dużo bluzgam!
ban: no i co? o mnie też tak twierdzą.
młody: ale w twoim przypadku to prawda!

no. nie ma to jak szacunek u własnego dziecka, n’est-ce pas?

ban: GASTRO!!!! PIZZA!!!! NAOW!!!! *złapała portfel i wybiegła z domu*
….po 30 minutach….
ban: *nomnomnomnomnomnom*

what more can i say? pizza bdb. ser rlz.

kate: jestem dzisiaj sentimental. ^^”
kate: znaczy, cokolwiek byłoby w moim statusie, to jestem sentimental.

rzeczony status: we don’t need no water, let the motherfucker burn!

mamunia zadzwoniła.

mamunia: i jak ci tam?
ban: w porządku.
mamunia: co?!
ban: nooo, wszystko dobrze.
mamunia: serio?
ban (nieco już zirytowana): no tak.
mamunia: ale jak to?!

tak to. ^^


  • RSS